Architekt adaptujący

Ostatnia prosta korytarza, drzwi, klamka … Udało się, dr F. jest już w środku, w swoim gabinecie architekta. Zaprowadził go do niego wyjątkowy splot sprzyjających okoliczności, okoliczności, które w przekonaniu autora, jak i po trochę samego dr F. (osobowość autora odciska na swym tworze piętno, nie demonizujmy jednak tego wpływu) – świadczyły o zaangażowaniu samej Bogini Fatum. Nowoczesne projekty domów są bardzo popularne i często architekci projektują właśnie takie nowoczesne domy.

Pierwszym trafem było to, że tego ranka dr F. obudził się żywy, nie cierpiący na żadne dolegliwości typu paraliż czy rozedma, które uniemożliwiłyby dalszy ciąg tej historii. Za sprzyjający należy tez uznać fakt, że prysznic po długich pertraktacjach zgodził się spełnić tę niezbyt zaszczytną funkcje osobistego natrysku.

Czytelnik w tej chwili zapewne już podnosi się głos czytelnika, że to za mało, by przypisywać bogom interwencje w nasze życia. Przynajmniej choć raz w życiu każdego z nas zdarzył się podobny zbieg okoliczności. Wszelkie próby podważania tego ustalenia zmienią się w zachwyt, gdy czytelnik dowie się, że podróż do biuro odbyła się środkiem komunikacji masowej i wszyscy przeżyli. Co więcej kierowca jeszcze się nie przyzwyczaił do nowej trasy, w związku czym wybrał właśnie drogę najprostszą.

Architekt adaptujący
Architekt adaptujący

To jest wprowadzenie do wątku: biuro dr F. Wszędzie , po całym pospieszeniu walały się jego plany domów i niedopałki. Zajęty rekonstrukcją minionych zdarzeń dr. F. nie spostrzegł, że nagle w pokoju znalazł się jeszcze.

W obecności pięknych kobiet, a zwłaszcza realnych i pięknych kobiet dr F. zawsze miewał okropne wypadki. Ostatnim razem, szukając naprędce jakiś słów o pięknej nocy i przewyższającym jej piękno urodzie kobity. Zamiast tego – jak zwykle zresztą – trafił na odczasownikowy przysłówek ze starożytnego dialektów, którego znaczenia bądź nie znał, bądź też nie umiał sobie przypomnieć. Faktem jest, że nie umiliło to bynajmniej konserwacji, przynajmniej jednak obyło się bez ofiar.